Muzea i wystawy we Władysławowie

Posted on 10 września 2016

Do Władysławowa co roku przyjeżdżają tysiące turystów spragnione palącego słońca i szerokich, piaszczystych plaż. Chętnie korzystają oni też z innych atrakcji regionu, zarówno tych przyrodniczych, historycznych, jak i powstałych specjalnie z myślą o gościach tego miasta. Dodać warto, że miasto posiada także wiele miejsc, gdzie coś zjemy a także te, gdzie zarezerwujemy noclegi [www.meteor-turystyka.pl/noclegi,wladyslawowo,0.html]. Władysławowo bowiem posiada znaczną bazę noclegową, która w połączeniu z dogodnym dojazdem i mnogością atrakcji sprawia, że to miasto chętnie wybierane jest przez turystów.

W zabytkowym budynku przy ulicy Morskiej znajdziemy oddział Muzeum Ziemi Puckiej potocznie zwane „Hallerówką”. Sam budynek należał do rodziny generała Józefa Hallera i stąd jego nazwa. Znajdziemy tutaj więc wystawę poświęconą temu człowiekowi, ale także wiele wystaw czasowych dotyczących historii Kaszub, przyrody tego fragmentu Polski oraz pracy rybaków. Ważnym miejscem we Władysławowie jest także Dom Rybaka. Znajduje się on w bezpośrednim sąsiedztwie Portu Władysławowo a taras widokowy na wieży pozwala nie tylko na obserwowanie wypływających z portu statków ale także na podziwianie panoramy całej okolicy. W tym samym budynku znajdziemy także wystawy, które co jakiś czas zmieniają się. Zawsze jednak warto zapoznać się z ofertą Domu Rybaka, bo zarządcy dbają o to by wystawy były dla zwiedzających jak najciekawsze. Tutaj znajduje się także Muzeum Motyli, gdzie od ponad 15 lat zbierane są setki okazów. Zobaczyć tu można nie tylko motyle pochodzące z naszych szerokości geograficznych ale także wiele egzotycznych okazów.

Wiele miejscowości oferuje obecnie specjalne parki poświęcone zwierzętom, które wymarły przez tysiącami czy milionami lat. Można tam w skali 1:1 zobaczyć modele dinozaurów i porównać je do obecnie żyjących zwierząt. Władysławowo postanowiło skorzystać z tego pomysłu na swój własny sposób. Znajduje się tutaj Ocean Park, gdzie mamy także modele oddające rzeczywistą skalę różnych stworzeń. Modele jednak przedstawiają zwierzęta, które żyją w morskich głębinach. Oprócz tego park oferuje wiele atrakcji dla dzieci i dorosłych a to wszystko wzbogacone o edukacyjne tablice i interaktywne eksponaty, gdzie można dowiedzieć się czegoś o życiu morskich stworzeń. Będzie to niewątpliwie bardzo ciekawe przeżycie dla każdego odwiedzającego Ocean Park we Władysławowie.

Bez kategorii


Wśród pienińskich górali

Posted on 1 września 2016

Polscy górale – "lud ze stali" – zapisali się w historii naszego kraju już wiele razy. Mało kto jednak wie, że jest to grupa bardzo zróżnicowana. Zupełnie inne tradycje, stroje, potrawy czy muzykę znajdziemy wśród górali na Spiszu, Orawie, w Tatrach, Beskidzie Żywieckim czy wreszcie w Pieninach. Poszczególne grupy bardzo podkreślają swoją odrębność, a stosunki pomiędzy nimi bywają nieraz mocno napięte. Do tego wszystkiego dochodzi postawa górali z Tatr, którzy uważają się za jedynych "prawdziwych" górali. Z tego względu należy bardzo uważać podczas kontaktu z mieszkańcami polskich gór i Podhala, żeby nieostrożnym słowem nie urazić ich uczuć.

W Pieninach na południowy wschód od Nowego Targu i Jeziora Czorsztyńskiego wykształciła się specyficzna grupa górali o własnych tradycjach. Na pierwszy rzut oka górala pienińskiego rozpoznaje się po stroju – a konkretnie po charakterystycznym, niespotykanym nigdzie indziej niebieskim serdaku. Reszta stroju ludowego – bogato zdobione spódnice, męskie gunie, kierpce czy tkane koszule – jest raczej typowa dla Podhala. Podobieństwa znajdziemy również w muzyce, chociaż znawcy folkloru bez problemu rozpoznają dźwięki grane przez górali z Pienin. Charakterystyczna jest z kolei kuchnia w której w Pieninach wyczuwa się wpływy węgierskie, wynikające z faktu, iż akurat ta część Podhala przez długie lata bezpośrednio sąsiadowała z państwem Madziarów. To dlatego w Pieninach spotyka się takie potrawy jak Pampuchy czy Jucha. Wpływy węgierskie ale i niemieckie słychać również w lokalnej gwarze. Tu częściej niż gdzie indziej pojawiają się słówka pochodzące z niemieckiego, takie jak "fryśtyk". Ta tendencja jest szczególnie widoczna w nazwach miejsc geograficznym ("Robsten", "Falsztyn", "Grywałd") oraz nazwiskach.

Interesujące zwyczaje pienińskich górali to coś co warto poznać – a przy okazji zwiedzić jedne z najpiękniejszych polskich gór oraz niezwykłe zabytki, takie jak zamek w Czorsztynie i Niedzicy. Znalezienie noclegu na kilkudniowy pobyt w tych stronach nie stanowi problemu. Szeroką bazę noclegową posiada {http://meteor-turystyka.pl/noclegi,czorsztyn,0.html} np. Czorsztyn, urokliwie położony nad brzegiem zbiornika retencyjnego. Turyści mogą tu skorzystać zarówno z prywatnych kwater, pensjonatów jak i domów wypoczynkowych. Ceny nie są z reguł wygórowane a oferowane warunki na pewno zadowolą każdego. Dlatego naprawdę warto wyjechać w Pieniny.

Bez kategorii


Co kryją w sobie torfowiska z Grzybowa?

Posted on 4 sierpnia 2016

Nie należy opierać się niemieckim źródłom, które podają, że na terenie obecnego nadmorskiego Grzybowa była słowiańska osada, datowana na okres wczesnego średniowiecza. Można zakładać, że była i dużo wcześniej. Istnieją przypuszczenia, że w tym rejonie przebiegał Bursztynowy Szlak, przy czym raczej może chodzić o mniej uczęszczaną jego odnogę, utworzoną bardziej u schyłku gorączki "Złota Północy" – czyli mniej więcej w V – VI wieku n. e. 

Teren ten przez setki lat był torfowiskiem – nie jest wiadome, dlaczego ziemia zwana Gribowe, należąca do IV-wiecznego należąca do rycerza Arnolda de Gribowe, przestała być zamieszkiwana. Służyła za pastwisko dla owiec i bydła, a także jako miejsce do wydobywania torfu. Dopiero I połowa XIX wieku przyniosła tej ziemi osadników – zazwyczaj byli to osadnicy niderlandzcy, o czym świadczy zachowana zabudowa. W II połowie XIX wieku podczas standardowych prac przeprowadzanych na torfowisku robotnicy odkryli skarb: złote monety, wśród których najstarsza pochodzi z czasów czasów perskiego króla Chronos’a II. Zadziwiające i cenne znalezisko szybko zostało rozkradzione, ale tajemnica złotych monet ujrzała światło dzienne i robotnicy musieli skarb oddać. Został on ulokowany w muzeum, ale i tam nie znalazł bezpieczeństwa. Podczas II wojny światowej złote monety przepadły bez wieści i do dnia dzisiejszego nie jest wiadome, kto jest w ich posiadaniu.

Plaża w Grzybowie ma biały piasek – jest on wiecznie czysty, a o jego czystość dba sama natura. Woda Bałtyku wpływa tu do zatoki – dlatego też jest zdecydowanie cieplejsza i służy długim kąpielom morskim, a także sportom takim jak windsurfing czy kitesurfing. Powietrze jest wzbogacone naturalnymi olejkami eterycznymi pochodzącymi z lasów na wydmach – są to lasy sosnowe i sosnowo – dębowe. Baza noclegowa jest znakomicie przygotowana na przyjazd turystów (lista dostępnych miejsc w Grzybowie), dysponuje rozmaitymi standardami pobytu i cenami. Nocleg w Grzybowie to podstawa do udanych wakacji w Polsce, które można spędzić w pięknej miejscowości o kameralnym klimacie.

Bez kategorii


Port, latarnia morska i syrenka w Ustce

Posted on 7 lipca 2016

To trzy symbole kojarzące się z morzem. W Ustce znajdzie się je wszystkie. Nie są tak oczywistym punktem charakterystycznym dla leżących nad morzem miast, jak piękna piaszczysta plaża, ale nieodłącznie kojarzą się z nimi i zawsze stanowią dużą atrakcję. Przyjeżdżając do miasta na dłużej warto jest zajrzeć tutaj – http://meteor-turystyka.pl/noclegi,ustka,0.html i tak jak my zarezerwować odpowiednio wcześniej nocleg, bo w sezonie wakacyjnym może się okazać, że spontaniczny wyjazd będzie nas kosztował wiele nerwów, związanych z barkiem kwaterunku.

Ustka to miasto, które jak większość dużych aglomeracji ma swój port. To miejsce lubiane przez wszystkich, którzy fascynują się statkami. W porcie Ustka obsługiwane są statki rybackie oraz turystyczne. Mogą także korzystać z niego jednostki sportowe. Można popatrzeć, jak odpływają i przypływają, ale także mamy możliwość wypłynąć na wycieczkę statkiem. Port to takie miejsce, gdzie jeśli lubi się i statki, i morze, to miło jest pospacerować wokół pływających jednostek równego rodzaju. 

Latarnia morska w Ustce jest szczególnie atrakcyjna. Po pierwsze to zabytek. Pochodzi z XIX wieku, zbudowana jest z czerwonej cegły w neogotyckim stylu. Po drugie to właśnie dosyć okazała budowla, a nie zawsze tak jest. To jedna z najbardziej atrakcyjnych budowli, a zarazem jeden z najważniejszych zabytków. Warto ją zobaczyć i warto ją zwiedzić. Z góry zobaczyć można piękną panoramę miasta. Może będzie widać i ten teren, gdzie znajduje się wybrana baza noclegowa, zobaczy się budynek, gdzie ma się pokój. Sama malowniczość widoku warta jest tego, by dotrzeć do latarni, a później na szczyt.

Jest jeszcze syrenka, wodne stworzenie. Pewnie jedynie dzieci będą wypatrywać, czy z morza nie wypłynie prawdziwa. Dorosłym może zabraknąć na to wyobraźni, ale tę w postaci pomnika na pewno chętnie zobaczą wszyscy. Jak to syrenka, w połowie jest kobietą, a w połowie rybą. Siedzi sobie na cokole i wpatruje się w morze. Z postacią syrenki wiąże się legenda. Kiedyś naprawdę pojawiła się i pomogła pewnej kobiecie. To znaczy, jeśli legendę można nazwać prawdą, ale to już inna historia.

Morze ma swój urok. Miejscowości nad nim położone są bardzo ciekawymi i wyjątkowymi miejscami. Jeśli nie ma się tej możliwości, to warto przyjeżdżać na dłuższy urlop czy nawet dłuższy weekend. Relaks gwarantowany.

Bez kategorii


Atrakcje Łodzi – pałace przemysłowców

Posted on 17 czerwca 2016

W XIX wieku w Łodzi bardzo intensywnie rozwijał się przemysł włókienniczy. Przemysłowcy, którzy wybudowali w mieście liczne kompleksy fabryczne, zadbali także o stworzenie miejsc do mieszkania dla siebie, godnie reprezentując potęgę magnatów. Dlatego, oprócz budynków postindustrialnych, spotkamy tu także bogato zdobione kamienice, dworki i pałacyki, które pozostawili po sobie dawni inwestorzy.

Najbardziej znaną rodziną przemysłowców łódzkich byli Poznańscy. Ojciec rodu, Izrael Poznański (https://pl.wikipedia.org/wiki/Izrael_Pozna%C5%84ski) zakupił pod koniec XIX wieku pałacyk i przebudował go na swoją rezydencję. Po śmierci magnata kilkakrotnie zmieniano styl architektoniczny budynku i dobudowywano kolejne skrzydła. Obecnie rezydencja w stylu barokowym ozdobiona jest licznymi rzeźbami i dekoracjami, które zainspirowane zostały przez różnorodne elementy kulturowe, poczynając od antyku a kończąc na tradycjach żydowskich.

Kiedyś mieścił się tu Urząd Wojewódzki miasta, natomiast teraz we wnętrzu pałacu znajduje się muzeum poświęcone historii łódzkiego przemysłu, galeria muzyczna słynnego Artura Rubinsteina, oraz wystawa, która prezentuje sylwetki znanych łodzian, takich jak choćby Władysław Reymont czy Julian Tuwim.

Tych, którzy tutaj wybiorą noclegi (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,lodz), miasto zaprasza na wyprawę śladem bogatej rodziny Poznańskich, łódzkich przemysłowców, którzy pozostawili po sobie zarówno ogromny kompleks fabryczny, jak i urocze, bogato dekorowane pałace. Do dzisiaj budowle te odgrywają istotną rolę w życiu miasta, z uwagi na lokalizację szkół i muzeów we wnętrzach obiektów.

Ślady w architekturze miasta pozostawili po sobie także synowie przemysłowca, którzy wybudowali tu pałac neoklasycystyczny o charakterystycznych półokrągłych oknach, umieszczonych w trzech rzędach na fasadzie budynku. Bryłę budynku urozmaicają dekoracyjna attyka i stylowe balkony. Ten piękny obiekt dzisiaj mieści w sobie Muzeum Sztuki, poświęcone w dużej mierze na wystawę sporej kolekcji malarstwa współczesnego.

Kolejnym zabytkiem, pozostałym po drugim z braci Poznańskich, zaprojektowanym przez znanego architekta Adolfa Zeligsona, jest obecna siedziba Akademii Muzycznej. Ten pałacyk warto zobaczyć, z uwagi na ciekawy układ bryły budynku, w której od centralnej, dekoracyjnej fasady odchodzą pod kątem prostym dwa skrzydła. Tego typu rozwiązanie znakomicie sprawdza się przy narożnej lokalizacji siedziby.

Bez kategorii


Przyroda Pienin – szlaki turystyczne oraz schroniska

Posted on 15 czerwca 2016

Pieniny to jedne z najbardziej malowniczych pasm górskich w Polsce. Co roku przyciągają wielu turystów i wczasowiczów – począwszy od rodzin z dziećmi, studentów, po emerytów. Jako góry dzielą się na Pieniny Spiskie (między Białką, a Dunajcem), Małe Pieniny (od Szczawnicy do Popradu) oraz Pieniny Właściwe, czy też inaczej Środkowe, ciągnące się od Niedzicy do przełomu Dunajca. Wchodzą w skład Pienińskiego Pasa Skałkowego zbudowanego z wapieni, które wymywane przez cieki wodne utworzyły kilkanaście wąwozów i przełomów.

Zwiedzanie Pienin zwykle rozpoczyna się od zdobycia Trzech Koron (982 m n. p.m.), najwyższego szczytu Pienin Właściwych i najbardziej rozpoznawalnego miejsca. Na górę można dojść niebieskim szlakiem od schroniska "Orlica" usytuowanego na skarpie nad Dunajcem, niedaleko wjazdu do Szczawnicy. Jest to świetna baza noclegowa dla rodzin z dziećmi, ponieważ oferuje zarówno pokoje o dość wysokim standardzie, jak i domki turystyczne (propozycje noclegów – Pieniny). Sam szlak na Trzy Korony nie jest trudny, ale wymagana jest ostrożność na tarasach widokowych, które często usytuowane są na skarpach przełomu Dunajca.

Po zdobyciu szczytu można odpocząć w kolejnym schronisku PTTK "Trzy Korony", które oferuje również noclegi. Pieniny to także wąwozy, a jednym z najbardziej znanych jest Wąwóz Szopczański, do którego prowadzi żółty szlak od schroniska. Wycieczkę kończymy w Kątach lub dłuższą drogą w Krościenku.

Drugim kierunkiem zwiedzania Pienin jest droga na najwyższy, choć nie tak popularny szczyt, czyli Wysoką (1050 m n. p.m.). Tą wyprawę także możemy rozpocząć od schroniska "Orlica" wspinając się niebieskim szlakiem na Szafranówkę. Dalsza droga ciągnie się głównie granią ukazując piękne widoki na Szczawnicę i Dolinę Grajcarka. Po zdobyciu Wysokiego Wierchu można zejść żółtym szlakiem do Szlachtowej lub kontynuować podróż. Pod szczytem Dubraszka znajdziemy ostatnie ze schronisk górskich na tym terenie biorące nazwę od niedalekiego szczytu. Najwytrwalsi osiągną w końcu Wysoką. Na samym podejściu trzeba zachować ostrożność, ale nawet najmłodsi podołają zadaniu. Schodzić w dolinę najlepiej jest zielonym szlakiem, który kończy się Wąwozem Homole. Warto się dobrze rozejrzeć, bo występują tu różne gatunki chronione oraz formacje skalne na przykład tzw. Kamienne Księgi, w których według legendy zapisane są losy ludzkości.

Turystyczna baza noclegowa Pienin ogranicza się do trzech schronisk PTTK, o łącznej liczbie całorocznych miejsc noclegowych 186. Szlaków turystycznych jest 9 o różnej długości i trudności. Dlatego warto wybrać się w te góry niezależnie od wieku, czy kondycji. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.

Bez kategorii


Nadmorskie atrakcje w Dziwnówku

Posted on 4 czerwca 2016

Decydując się na szaloną nadmorską eskapadę polecane jest skierowanie się do Dziwnówka. Ta urocza nadbałtycka wieś położona jest na terenie województwa zachodniopomorskiego. Szczyci się ona bardzo dużą liczbą turystów, którzy co roku przyjeżdżają w to miejsce z coraz to większą grupą znajomych, a także i z całymi rodzinami. Są tu propozycję nie tylko wspaniałych apartamentów i wielkich hoteli, ale także malowniczych kwater prywatnych czy też ustronnych pensjonatów. Konkretne przykłady można zobaczyć na stronie www.  Każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Ta wspaniała miejscowość znana jest w głównej mierze przez wzgląd na swój nadbałtycki charakter. Urlopowicze kochają takie miejsca. Szeroka i niebywale czysta plaża, dostęp do morza, a także niezwykle mili i serdeczni mieszkańcy to to, na co najczęściej zwracają uwagę przyjezdni. Co również warte jest podkreślenia to fakt, iż władza postawiła na bezpieczeństwo w postaci strzeżonych plaż. Wokół nich znajdują się także niewysokie wydmy, jak również klify. Nie sposób nie zauważyć wielu, rozstawianych tu w czasie sezonu, dmuchanych konstrukcji nie tylko dla najmłodszych. Atutem są tu także liczne wodne zjeżdżalnie, a także inne atrakcje w postaci chociażby wesołego miasteczka, które znajduje się tuż obok ronda na specjalnym placu. Jednak Dziwnówek to nie tylko piaszczysta plaża i niezwykle orzeźwiające wody. Amatorzy aktywności fizycznej także znajdą coś dla siebie. Znajdują się tu bowiem liczne trasy nie tylko dla osób kochających długie piesze wycieczki, ale także dla miłośników wypraw rowerowych. Także wędkarstwo oraz sporty wodne są tu na wysokim poziomie. Wybierając się na wakacje w okolice Dziwnówka na pewno każdy znajdzie coś dla siebie i nie będzie uważał tego czasu za zmarnowany. Jest to bowiem jedno z miejsc, do którego z chęcią się powraca.

Bez kategorii


Filharmonia Pomorska w Bydgoszczy

Posted on 23 maja 2016

Bydgoszcz to miasto, które jest znane każdemu koneserowi muzyki poważnej, gdyż to właśnie w tym mieście ma swą siedzibę Filharmonia Pomorska. Spora grupa melomanów spoza miasta, decyduje się na wizytę i nocleg w Bydgoszczy (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,bydgoszcz,0.html), by wziąć udział w organizowanych przez filharmonie koncertach. Filharmonia zlokalizowana jest w Śródmieściu, a dokładniej w jego wschodniej części, która nazywana jest często dzielnicą muzyczną, gdyż znajdują się tu liczne szkoły i uczelnie muzyczne oraz obiekty kulturalne.

Budynek, w którym mieści się Filharmonia Pomorska, został wybudowany w latach 50. XX wieku. Jest to świetny przykład stylu narodowego, który jest specyficzną mieszaniną takich kierunków jak funkcjonalizm, klasycyzm, renesans, barok i rokoko. W bryle budynku, szczególnie wyraźnie zaznaczone są elementy klasycyzmu, dzięki któremu to budynek miał zyskiwać powagę, jako obiekt pełniący doniosłą funkcję społeczną. Autorem projektu, który został wybrany w drodze konkursu, był zespół architektów – Miastoprojekt Bydgoszcz. Kierował nim Stefan Klajbor (https://pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Klajbor), konstruktorem był Bogdan Piestrzyński, zaś o akustykę wnętrza zadbał Witold Straszewicz. Prace budowlane ruszyły w roku 1954. Zgodnie z duchem ówczesnej epoki brali w niej udział nie tylko zawodowi budowlańcy, ale również, w czynie społecznym, kolejarze i harcerze. Finanse na budowę zapewnił Społeczny Fundusz Odbudowy Stolicy, ale warto zaznaczyć, że w tym okresie na jego konto wpłacali pieniądze głównie bydgoszczanie. Na placu budowy filharmonii dwa razy zjawiła się delegacja z ZSRR – byli to budowniczowie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. W tym miejscu warto wspomnieć, że budynek Filharmonii Pomorskiej został wybudowany całkowicie z polskim materiałów, przy użyciu polskiej myśli technicznej i siły roboczej.

Za wystrój wnętrza budynku odpowiadali plastycy z Torunia. Wykonanie boazerii zlecono Bydgoskiej Fabryce Mebli, balustrady wykonała Kuźnia Artystyczna z Gdańska, zaś żyrandole huta szkła ze Szklarskiej Poręby. Najważniejszym zagadnieniem, było oczywiście wykonanie sali koncertowej tak, był panowała w niej odpowiednia akustyka. Udało się to doskonale – akustyka sali, zachwyca po dzień dzisiejszy i jest uznawana za jedną z najlepszych pod tym względem w Europie.

Bez kategorii


Dzień w Koszalinie

Posted on 15 maja 2016

Koszalin to nadmorska miejscowość, choć nie do końca. Znajduje się ona około 5 kilometrów od Morza Bałtyckiego ale stąd jest bardzo blisko do Mielna, Darłowa i wielu innych nadmorskich kurortów. Lecz Koszalin to również przepiękne miasto z bogatą historią i masą ciekawych atrakcji, które można zobaczyć w zimie lub chociażby jeśli pogoda będzie nieodpowiednia na opalanie się na plaży. Jest to właśnie z tego względu znakomity wybór, że nawet jeśli słońce nam nie dopisze to nic nie tracimy, przecież i tak nasze wakacje będą świetne. Znakomita baza noclegowa i niskie ceny w porównaniu do nadmorskich kurortów (porównaj na meteorze) to również ogromny atut. W Koszalinie znajduje się kryty basen z jacuzzi, gdzie możemy wybrać z rodziną, znajduje się na terenie ośrodka sportu i rekreacji. W mieście jest multikino, więc podczas ulewy nie ma się czym martwić, możemy spędzić przyjemnie czas oglądając nowości ze świata filmu.

Na wyprawę z dziećmi można również zaproponować wizytę w wiosce indiańskiej. Jest to znakomita forma spędzenia wolnego czasu, pociechy po takiej wycieczce będą nie tylko zadowolone ale również bogatsze w wiedzę, zapoznają się z kulturą Ameryki Północnej, nauczą się indiańskich tańców oraz poznają dogłębnie lasy i prerie. Dzieci będą miały możliwość nauki strzelania z łuku, rzutu oszczepem, polowania na bizony i wiele innych znakomitych atrakcji. Nie tylko najmłodsi znajdą tu coś dla siebie, również młodzież i starsi mogą posłuchać opowieści o historii Indian. Dowiemy się również o PRPI czyli Polskim Ruchu Przyjaciół Indian. W wiosce odbywa się mnóstwo imprez kulturalnych. Jest to znakomite przeżycie dla maluchów, wyjdą stąd zadowolone ale również nauczone przydatnych umiejętności oraz z bogatą wiedzą na temat Ameryki Północnej, historii Indian i wielu innych ciekawych rzeczy.  Poczujemy się tam jak na dzikim zachodzie a klimat tego miejsca sprawi, że zapomnimy o tym, że znajdujemy się w mieście w XXI wieku.

Bez kategorii